Witajcie:)
Dziękuję Wam za miłe komentarze i życzenia powrotu do zdrowia - rzeczywiście działają:) Jest coraz lepiej!
Jeszcze raz dziękuję.
Dzisiaj wracam do tematyki właściwej tego bloga, czyli rękodzieła.
Wyobraźcie sobie, że zostałam poproszona przez B. o zrobienie dla niej warsztatów (cóż za szumne słowo!) z decoupage'u. Natychmiast obudziły się we mnie wątpliwości, no bo cóż ja właściwie umiem. Patrząc na Wasze dzieła ciągle widzę jak długa droga przede mną a tu masz - sama ucz kogoś! Ale przecież B. się nie odmawia:)
No więc zrobiłam mini-warsztaty dla trzech uczestników: B. i moich synów.
Jak zwykle w kuchni, bo tam najlepiej mi się maluje i szyje, rozłożyliśmy się z całym rozgardiaszem.
Oczywiście przy dzieciach i ograniczonych możliwościach czasowych nie dało się wszystkiego zrobić jak chciałyśmy, więc efektów pracy B. dziś nie zobaczycie (obiecała, że pokaże jak skończy:)
Ale za to powstał kolejny tak przydatny w kuchni pojemnik z... opakowania po isostarze:
Z pełną premedytacją zdecydowałam się na słodki róż z babeczkami (za dużo mam testosteronu w domu, trzeba tonować!), pierwszy raz eksperymentowałam też z wszelkimi wypukłościami.
Pojemnik stanął w kuchni obok dzbanków, niestety to ciemny kącik, więc zdjęcie jest słabe, ale wygląda to mniej więcej tak:
I jak Wam się podoba taka przeróbka?
Poza pojemniczkiem powstały jeszcze bransoletki:
Dwie: brązowa i z kłosami już zmieniły właściciela:) Ostatnia jest starsza, ale jakoś pasuje mi do tego zestawu. W ogóle sobie uświadomiłam, że kiedyś trochę porobiłam decoupage'owej biżuterii i jeszcze Wam jej nie pokazałam! Obiecuję nadrobić wkrótce zaległości.
Pojemnik i bransoletki zgłaszam do linkowego party u Diany

Na koniec jeszcze zdjęcie naszego warzywnego buszu, który ciągle nas obdarza pysznościami:
Jak widzicie, nie jest to ogród od linijki, ale wszystko rośnie pięknie i zdrowo, nazwijmy to na styl warzywników angielskich, hehe.
Pozdrawiam i do następnego!
Gosia
Uważam, że warsztaty z decoupageu się udały. Powstały piękne prace.
OdpowiedzUsuńMyślę, że bardzo zdolnych uczniów miałaś na warsztatach skoro tyle ślicznych prac powstało :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Uczniowie zdolni byli, zaiste, ale chyba źle się wyraziłam - ich prace pokażę w późniejszym terminie, teraz pokazuję swoje "wyroby" z tego dnia. Pozdrawiam, Gosia
OdpowiedzUsuń