środa, 18 marca 2015

krokusy

No nie, no nie mogłam się powstrzymać...
Zakochałam się w krokusach po uszy:) I nie tylko ja, nawet mój Kochany Mąż, który kompletnie minął się z pasją ogrodnictwa (czyt. "po co znowu te chabazie?") zażyczył sobie, żeby jeszcze więcej ich posadzić!
Z przyjemnością:)
Póki co, chciałam Wam pokazać kilka zdjęć tych niesamowitych kwiatów. Niesamowitych, bo które inne mają tyle siły (przebić się przez glinę), wytrwałości (pogoda im niestraszna) i niezłomności (nawet nornice nie dały im rady!)? A przede wszystkim tyle uroku... No spójrzcie tylko:





Te rosną pod jabłonią, a tu kilka spod brzóz:



i jak tu się w nich nie zakochać? Miłego dnia:)


6 komentarzy:

  1. Gosiu, cudownie tak mieć przed oczami pierwsze oznaki wiosny :) U mnie tez nornice omijają krokusy, więc mogę się nimi cieszyć :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widać mamy dobrze wychowane nornice:))

      Usuń
  2. Twój ogród zdobią piękne krokusy :) Cudownie jest patrzeć na pierwsze prawdziwe oznaki wiosny !
    Dziękuję za zaproszenie na Twój blog, na pewno będę do Ciebie zaglądać :)
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne krokusy:))
    Gosiu,ja w kwestii formalnej -jak można sobie przypisać Twojego bloga?nie masz listy obserwatorów?

    OdpowiedzUsuń
  4. Bożenko, coś pokręciłam w ustawieniach, teraz powinno być dobrze:) Troszkę się pogubiłam...

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdy komentarz, Wasze opinie są dla mnie zachętą i potwierdzeniem, że to, co robię ma sens:) Z góry wszystkim chcącym zabrać głos na tym blogu serdecznie dziękuję!